sobota, 17 listopada 2012

Jeszcze jedno słowo , a będziesz miał znaczek heyah na policzku .

Klnę, bo chcę. Płaczę, bo nie wytrzymuję.

  To nie jest normalny ból. Nie jest on porównywalny z tym fizycznym. Na niego nie ma tabletki, nie ma sposobu by się go pozbyć. On tkwi w Tobie, i oddziałowy wuje tak silno, że nie możesz oddychać. Rozprzestrzenia się w całej Tobie i nie pozwala na normalne funkcjonowanie. Ten ból to tęsknota

  - co robisz?
- czekam na Ciebie. za ile będziesz?
- otwórz drzwi to się przekonasz

 Brakuje mi tych dni, kiedy wszystko było tak zajebiście proste


  Stań mi na drodze do szczęścia - proszę bardzo, przekonasz się co robię z takimi ludźmi , którzy choć przez chwilę pomyśleli nad tym by spieprzyć mi coś nad czym pracowałam. Pozwoliłam raz zjebać własne szczęście - i nie pozwolę już nigdy więcej , by żadna kurwa - ani na dwóch , ani na czterech nogach wpierdoliła mi się w życiorys.


Nie uciekaj przed miłością i tak Cię kiedyś złapie. :*

  Dziwne to wszystko. A może to ja się zmieniłam.

-Co robisz ?
-Uczę się ..
-Czego ?
-Definicji słowa ' miłość'
-A po co ci ?
-Bo nie jestem już pewna czy Go kocham !
 


  skąd wiem,że tęsknię ? nic porządnie nie mogę zrobić, każda moja myśl wiruje wkoło twej osoby, a gdy usiądę i wpatruję się w jedno miejsce, widzę Twoją uśmiechniętą twarz. 

  Żebyś zawsze słuchała własnego głosu,który jest wart tysiąc razy więcej niż wszystkie inne. Bo jest TWÓJ♥

  bo najważniejsze to odnaleźć swoje miejsce, ale pośród tych, którzy dają nam szczęście .. 

  objął mnie i przez chwilę, która wydawała mi się wiecznością, odniosłam wrażenie, że mam wszystko.

  lubiłam chować się między Twoje ramiona, gdy było mi źle.


 a przed snem tworzę tak piękne scenariusze naszych spotkań że gdy się rano budzę, to nie wiem co jest prawdą, a co tylko moją wyobraźnią. 

 nie ma sensu wracać do przeszłości, liczy się to, co jest teraz i to co jeszcze może być. 

tak tak kolego , przy Tobie wariuję ze szczęścia <3 

  Lubię go. Nadal go lubię. Kocham go. Nadal go kocham. Choć minęło już tyle czasu. Choć tak długo go nie widziałam. Pamiętam każde jego słowo. Każdy jego gest, gest przepełniony uczuciem. Pamiętam jego czekoladowe oczy i to jak przejrzał mnie na wylot już pierwszego dnia. Spotkaliśmy się na ulicy . Szłam cała zapłakana po tym jak chłopak mnie zostawił. Myślałam że serce wyrwie mi się klatki piersiowej a ja zostanę poraniona , cała we krwi wspomnień już na zawsze. Przechodząc zapytałeś czy wszystko w porządku. Na początku nic nie chciałam Ci powiedzieć, bo przecież nie opowiada się o takich rzeczach obcym ludziom. Po chwili trzymałeś mnie w ramionach, przytulałeś mnie jakbyśmy byli cholernie dobrymi przyjaciółmi. I tak się stało później. Zawsze mi pomagałeś. Zawsze mnie wspierałeś. Jednak któregoś dnia postanowiłeś odejść. Do innej. Okazałeś się zwykłym kłamcą, zwykłym oszustem. Zostawiłeś mnie tak jak on mnie wtedy, w dniu którym się poznaliśmy. Tylko że tym razem nikt do mnie już nie przyszedł. Nie mam komu wypłakać się w ciepłe, silne ramiona. Nie czuję się już bezpieczna. I najwidoczniej nigdy już nie będę. Nigdy nikogo już nie poznam, a na pewno nie kogoś takiego jak Ty. Teraz Ty jesteś z nią. Ja jestem sama. Widzę Was jak chodzicie razem. Ty patrzysz na nią ciepłym wzrokiem. A ona ? Ona patrzy tylko na Twój skuter . Ale życzę Ci szczęścia. Być może kiedyś przypomnisz sobie o mnie. O nas. O tym jak było nam dobrze. Być może kiedyś wrócisz. Kiedyś. Oby nie było już za późno. ;c 

 Będzie nas słychać wszędzie bo będziemy mówić sobie kocham Cię : *

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz